W kwietniu byłam na turnusie rehabilitacyjnym w ośrodku „Tratwa” z moją ukochaną babcią Anią. Z wielką radością chodziłam na zabiegi i zajęcia , a popołudniami na spacery.
Turnus obejmował następujące zabiegi terapeutyczne:
- masaż
- ćwiczenia na sali w kombinezonie TheraSuit
- terapię Master
- czynną pionizację w „Pająku”
- indywidualne zajęcia edukacyjne z pedagogiem i logopedą
- zajęcia grupowe
- terapię ręki
- hipoterapię (jazda na koniu) i dogoterapię
Pani Kasia (rehabilitantka) pochwaliła mnie, że już tak szybko się nie męczę podczas chodzenia i kroczę coraz dłuższe dystanse. Bardzo podobały mi się zajęcia logopedyczne i pedagogiczne, a najbardziej zajęcia komputerowe. Już nie mogę się doczekać następnego turnusu
p.s
W działach „Filmy video” i „Galeria zdjęć” będą zamieszczone filmiki i zdjęcia z ostatniego turnusu.
Marysia urodziła się jako wcześniak w 30 tygodniu ciąży. Przez dwa miesiące przybywała na Intensywnej Terapii Noworodka w Łodzi. Rozpoznano u niej krwawienie do ośrodkowego układu nerwowego III i IV stopnia, niedotlenienie , zaburzenia oddychania III stopnia. W 14 miesiącu życia zostało zdiagnozowane mózgowe porażenie dziecięce , niedowład czterokończynowy i epilepsja.
Dwa razy w tygodniu mam ćwiczenia z ciocią Ewą. Zajęcia są bardzo ciekawe , jak do tej pory wiele się z nich nauczyłam.
Stary Rok odchodzi wielkimi krokami,
Trzy razy w tygodniu mam ćwiczenia z rehabilitantem – wujkiem Marcinem. Podczas zajęć wykonuję ćwiczenia, które są dla mnie ogromnym wysiłkiem. Czasami coś mnie zaboli , wtedy się złoszczę i krzyczę.
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia
Jak co tydzień w środę przychodzi do mnie ciocia Ania – pedagog. Bardzo lubię ćwiczenia z ciocią. Zajęcia obejmują:
Dzisiaj miałam 6 urodzinki. Z tej okazji była fajna imprezka, był torcik z moją ulubioną Myszką Miki i pieskiem Pluto. Świeczki z tortu zdmuchnęłam sama stojąc przy stoliku. Torcik był przepyszny a jedzenie go palcami to bardzo fajna zabawa. Nie obyło się bez sesji zdjęciowej, przecież pamiątka musi być. Ja bardzo lubię pozować do zdjęć. Żeby sprawić wszystkim radość w dniu moich urodzin pięknie ćwiczyłam z rehabilitantem. Mamusia, tatuś i dziadkowie są ze mnie bardzo dumni, i wujek Marcin też
Mam na imię Marysia. Za 3 dni skończę 6 lat. Całe moje króciutkie życie to mnóstwo pracy i walki o to aby powrócić do pełnej sprawności. Uwierzcie mi, to nie takie proste.. Inne dzieciaki wyjeżdzają z rodzicami na wakacje, bawią się z psem, chodzą na spacery a ja.. ćwiczę. Dużo ćwiczę. Czasem to bardzo, bardzo boli..