Witajcie!

W wrześniu byłam na turnusie w Ośrodku Rehabilitacji Dzieci i Młodzieży „Tratwa” razem z mamusią. Turnus był jak zwykle bardzo pracowity i bardzo wzmocnił moje mięśnie całego ciała. Miałam mnóstwo różnorodnych zajęć : terapię metodą Vojty, ćwiczenia na sali w kombinezonie TheraSuit, Pająka, Terapię Master, masaż , neuroformę, terapię reki, zajęcia logopedyczne i pedagogiczne. Między zajęciami miałam odpoczynek, mogłam robić co chcę – chodziłam na spacery z mamusią, leżakowałam, spotykałam się z koleżankami i kolegami. Panie Kucharki rozpieszczały nas pysznymi śniadaniami, obiadami ,kolacjami i deserami. Trochę mi się przytyło, ale cóż już tak jest na turnusach, że nie można się powstrzymać od tych pyszności. Będę tęskniła za kolejnym turnusem i za rehabilitantkami i koleżankami. Teraz ćwiczę intensywnie w domu, bo aż 5 razy w tygodniu. Ćwiczenia maja głównie na celu zatrzymać postępującą skoliozę oraz wzmacniać moje mięśnie nóg do lepszej pionizacji. Chodzę również codziennie do szkoły, bardzo tęskniłam na turnusie za moją ukochaną wychowawczynią panią Luizą. Dodam jeszcze , że jestem teraz w trzeciej klasie szkoły podstawowej i będę miała Pierwszą Komunię Świętą. Powoli przygotowuję się do tej ważnej uroczystości.

Witajcie!
W dniach od 16 lipca do 29 lipca byłam na turnusie rehabilitacyjnym w Świętokrzyskim Centrum Rehabilitacji i Terapii „Złota Rybka”. Miałam mnóstwo różnorodnej i nowej terapii m. in. ćwiczenia w ortezie dynamicznej DUNAG – 02, terapię powięziową, terapię czaszkowo – krzyżową, integrację sensoryczną, hipoterapię, terapię logopedyczną, pedagogiczną, masaż suchy częściowy kkd i kręgosłupa oraz rezonans stochastyczny. Najbardziej podobały mi się ćwiczenia indywidualne z panią Martą i Małgosią na basenie. Podczas zabiegów czasami towarzyszył mi mój braciszek Marceli. Rodzice są bardzo dumni z tego , że tak dzielnie i wytrwale ćwiczyłam. Dzięki tym wszystkim ćwiczeniom znacznie wzmocniłam mięśnie kręgosłupa i pleców. To już mój drugi turnus w tym roku, gdyż w kwietniu byłam na turnusie w ośrodku „Tratwa”.

Dziękuję wszystkim darczyńcom i fundacjom, którzy przyczynili się do moich wyjazdów na turnusy. Teraz z wielką niecierpliwością czekam na rozpoczęcie roku szkolnego. Mam już nawet nowy plecak do szkoły, oczywiście z podobiznami Elzy i Anny „Krainy lodu”.

Witajcie moi kochani przyjaciele!

Na przełomie września i października przebywałam razem z babcią Anią na turnusie rehabilitacyjnym w „Tratwie” w Steklinku. Jest to super ośrodek, do którego zawsze z radością wracamy. Pracują tam super ciocie, które dają nam niepełnosprawnym dzieciom dużo ciepła i radości. Dają z siebie wszystko, abyśmy mogli być bardziej sprawni i samodzielni. Zajęcia rozpoczynałam o godz. 9:00 (jestem trochę śpiochem), a kończyłam o 15:30. Rozpoczynałam spacerem w kombinezonie Thera-suit z ciocią Sylwią, później terapia Master, czynna pionizacja w „Pająku”, jazda na koniku z Panią Asią i Andrzejem (śpiewałyśmy sobie piosenki), terapia logopedyczna i pedagogiczna. I tak całe 10 dni ciężkiej pracy. Neuroforma, która obejmuje ćwiczenia wzmacniające siłę mięśniową rąk i zdolność koncentracji uwagi – była moją ulubioną terapią. I oczywiście integracja sensoryczna, gdzie czułam się jak ryba w wodzie. Babcia była ze mnie bardzo dumna i bardzo się cieszyła, że chętnie chodzę na wszystkie zajęcia i że tak dobrze sobie radzę. Na zakończenie turnusu była dyskoteka, na której nie byłam!!! (pierwszy raz, a kocham tańczyć). Nie podobała mi się sukienka, którą miałam założyć. Muszę jeszcze wspomnieć o Paniach Kucharkach, które przygotowywały nam pyszne śniadania, obiadki deserki i kolacyjki. Wszystko zawsze było mniam, mniam ….Jak zwykle po turnusie spodnie robią się troszkę za ciasne… W nagrodę za moją „ciężką pracę” zaraz po zakończonym turnusie pojechałam z babcią i tatusiem do Poznania do mojego chrzestnego wujka Sebastiana i cioci Ani. I tam wujek spełnił moje marzenie . Kupił mi śliczną sukienkę z podobizną księżniczki Elzy i Anny, a babcia „dorzuciła” torebeczkę z ich podobiznami. Gdy ubrałam się w tą sukienkę wszyscy powiedzieli, że wyglądam jak księżniczka. Szczęśliwa i radosna wróciłam do domu do mamusi i braciszka, i oczywiście do szkoły…

Witajcie! Wakacje spędziłam w domu, u babci w Ostrowcu Św. i na turnusie w ośrodku rehabilitacyjnym „Tratwa” w Steklinku. Na turnus pojechałam z moim ukochanym braciszkiem Marcelkiem i rodzicami. Na turnusie miałam różnorodne zajęcia , nowością było chodzenie w kombinezonie przy pomocy szyny „ LUNA”. Miało to na celu poprawienie chodu oraz pokonywanie dłuższych dystansów . Chodziłam na zajęcia grupowe z moim bratem. Jestem bardzo zadowolona z dyskoteki, na której tańczyłam ulubione przeboje z panią Żanetą. Moja mamusia ćwiczyła na „mini siłowni„ zrobionej na dworze. Przyglądałam się tylko mamie, bo ja miałam wystarczający wycisk na ćwiczeniach. W niedziele pojechaliśmy do rodzinki do Steblewa. Tam mieliśmy grilla i jazdę na motorze. Nareszcie trochę odpoczęłam. Już zbliża się koniec wakacji i czas rozpocząć naukę w szkole. Idę do I klasy, muszę się przygotować : kupić zeszyty, książki i potrzebne przybory.

Witajcie! Na przełomie maja i czerwca byłam na turnusie w Centrum Aktywnej Rehabilitacji Ruchowej Dzieci „3 Korony” po raz pierwszy. Miałam bardzo dużo zajęć : kinezyterapię, terapię przestrzenną, stymulację schodu, terapię ręki, terapię logopedyczną, terapia manualną, terapię wodną, hipoterapię, fizykoterapię, kynoterapię. Bardzo byłam zadowolona z basenu z panią Kasią i  z zajęć logopedycznych z panią Asią. Z panem Łukaszem miałam zajęcia ergo aktiv, na których uczyłam się jazdy na wózku oraz przesiadania się z wózka na krzesło. Popołudniu były różne zajęcia, świetnie bawiłam się na zumbie oraz karaoke – śpiewałam przez mikrofon mój ulubiony przebój „ Jestem tu” . Była również dyskoteka,  a z koleżankami zrobiłyśmy sobie imprezkę.  Chętnie jeszcze tam pojadę.

Witajcie! Na przełomie kwietnia i maja byłam na turnusie z moją ukochaną babcią. Pojechałam do Ośrodka Rehabilitacji Dzieci i Młodzieży „TRATWA”. Miałam ćwiczenia indywidualne na sali w kombinezonie TheraSuit, czynną pionizację w „Pająku”, Terapię Master, Integrację Sensoryczną, terapię logopedyczną i pedagogiczną, terapię ręki, dogoterpię, zajęcia grupowe oraz moją ulubioną nową terapię Neuroformę. Neuroforma obejmowała ćwiczenia wzmacniające siłę mięśniową rąk i ich zakres ruchomości oraz zadania rozwijające procesy spostrzegania i zdolności koncentracji uwagi. Babcia jest bardzo ze mnie dumna , że tak dzielnie ćwiczyłam i starałam się  jak najlepiej wykonywać ćwiczenia. Była oczywiście dyskoteka, na której świetnie się bawiłam z moją ukochaną Panią Żanetą.  Dziękuję wszystkim terapeutom za poświęcony dla mnie czas  oraz paniom kucharkom za pyszne jedzonko (pizza była przepyszna). Dziękuję również mojej babci za opiekę i panu Markowi z organizowanie tak wspaniałych turnusów. Już wkrótce jadę z mamusią na kolejny turnus i już nie mogę się doczekać. ..Zdjęcia z mojego najnowszego turnusu znajdziecie w galerii.

Witajcie !

W środę byłam w Krakowie na zdjęciu gipsu. Pan doktor obejrzał moją prawą nóżkę i powiedział, że wszystko jest w porządku.  Teraz czeka mnie intensywna rehabilitacja, aby rozćwiczyć mięśnie i dopiero będzie widać efekty .Niedługo już jadę na  turnus z mamusią do Szpitala Rehabilitacyjnego w Czarnieckiej Górze. Na wizytę kontrolną do Krakowa znowu wyruszę za 5-6 tygodni.

Witajcie! 28 listopada miałam zabieg  w Krakowie po nazwą korekcja deformacji stopy prawej- przezskórne ześlizgowe wydłużenie Achillesa prawego plus unieruchomienie kończyny w opatrunku gipsowym. Bardzo skomplikowana nazwa prawda…  ale zabieg trwał bardzo krótko bo ok. 30 minut z założeniem gipsu. Po narkozie czułam się dosyć dobrze, tylko oczywiście troszkę bolała mnie nóżka. Tatuś mi włączył mój ulubiony przebój Barbie „Jestem tu” i było wszystko ok. Pani pielęgniarka ze mną rozmawiała i czas leciał szybko – już po 2 godzinkach wypuścili mnie do domku.  Czeka mnie teraz przez kilka dni leżenie i odpoczynek w domu. Mimo że mam założony gips na 6 tygodni będę mogła rozpocząć  rehabilitację już po  tygodniu.